Członkowie zarządu naszego Związku: Artur Kazienko, prezes zarządu Kazar oraz Tomasz Ciąpała, prezes Lancerto przybliżają stacji Biznes24 w programie Wieczór na żywo pierwszy dzień ponownego funkcjonowania sklepów w galeriach handlowych.
– Najważniejsze, że do pracy wróciło 400 tys. osób i to nas szczególnie cieszy, bo odzyskaliśmy sprawność w naszych firmach – zauważa Tomasz Ciąpała. Po analizie pierwszego dnia ponownej działalności salonów zwraca uwagę na dwie kwestie. – Odwiedzalność wcale nie jest wysoka, natomiast konwersja rośnie. Widzieliśmy u klientów zdrowy rozsądek, dystans, maski, dezynfekcję, więc ten obszar uważam, że jest pod kontrolą. Oczywiście przed nami batalia o warunki najmu – mówi prezes Lancerto.
Artur Kazienko po pierwszym dniu ponownego działania sklepów zauważa natomiast efekt odłożonych zakupów i ponadprzeciętną odwiedzalność, co – jak wyjaśnia – w obecnej sytuacji oznacza odwiedzalność porównywalną ze styczniem 2020 roku. – Ewidentnie widać, że bardzo duża część klientów, która tradycyjnie dokonuje zakupów, przyszła dzisiaj na zakupy po miesięcznym okresie zamknięcia – zauważa prezes Kazar. Ocenia, że to dobrze w związku z tym, że „pomoc rządowa nie do końca jest wystarczająca i nie do wszystkich dociera w takim wymiarze, w jakim powinna”. Zachęca więc do patriotyzmu gospodarczego.
Salony Lancerto natomiast – jak informuje prezes firmy – odwiedziło 1 lutego 68% klientów w porównaniu do poprzedniego roku. Tomasz Ciąpała dodaje jednak, że już w tamtym roku w lutym czuć było zaburzenia w funkcjonowaniu, informacje o covidzie nadchodziły. Zauważa też, że luty to zwykle słabszy miesiąc w handlu. Pod kątem funkcjonowania ruchu prezes Lancerto ocenia też, że dobrze, że sklepy wystartowały w poniedziałek, porównując ten dzień do otwarcie po drugim lockdownie w sobotę po Black Friday, kiedy zdarzały się przed sklepami kolejki.
W rozmowie pojawia się również temat czynszów i sytuacji w galeriach handlowych. – Będziemy odrabiali straty roku ubiegłego i straty stycznia jeszcze prawdopodobnie przez wiele lat. To nie jest tak, że uda się odrobić te niedobory przychodowe w ciągu najbliższych miesięcy – zauważa Artur Kazienko. – Jedną z najważniejszych składowych naszych kosztów są właśnie czynsze, które wyśrubowane do bardzo wysokich poziomów powodują, że w okresie pandemii – kiedy spadki odwiedzalności i przychodów sięgają 50% – są one kluczowe. To jest na pewno temat do dalszych rozmów i negocjacji – dodaje.
Tomasz Ciąpała również odnosi się do kwestii negocjacji czynszów i zwraca uwagę na różnice w funkcjonowaniu najemców i wynajmujących. – Jesteśmy w trakcie już wielomiesięcznych negocjacji, bo przecież to trwa od 13 marca poprzedniego roku – zauważa prezes Lancerto. – Nasz biznes detaliczny jest wyjątkowo szybki, podaż spotyka się z popytem każdego dnia i dostosowujemy warunki cenowe do rynku. W przypadku centrów handlowych – nieruchomości z samej definicji mają inną dynamikę – umowy są wieloletnie – dodaje.