Przedsiębiorcy branży handlowej żądają odmrożenia galerii i sklepów wielkopowierzchniowych od 1 lutego, jeśli się nie wydarzy wielu firmom grozi bankructwo – informuje stacja Biznes24 w programie Biznes od rana.
– Mamy nadzieję , że wszystko wróci do normy zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Rozwoju, jeżeli tak nie będzie, to będą dalsze upadłości. Oficjalnie sanację ogłosiła już Gatta, znam kilka firm, które również są w sanacji i takich, które się do tej sanacji przygotowują. W związku z tym może być sytuacja, w której ciężko będzie te firmy ratować, im pomagać. My żyjemy w przekonaniu, że 1 lutego się otworzymy – mówi Marcin Ochnik, prezes firmy Ochnik i członek zarządu naszego Związku stacji Biznes24. Co w przeciwnym razie? – Rozmawiamy z kancelariami prawnymi o ewentualnym skarżeniu i roszczeniach w stosunku do Skarbu Państwa. Galerie handlowe są otwarte, 40% sklepów w nich jest zamkniętych, dotyczy to sklepów odzieżowo-obuwniczych, pozostałe funkcjonują normalnie, a z kolei w innych miastach poza galeriami 100% sklepów jest otwartych. W związku z tym jest to tak naprawdę ograniczanie konkurencji i niesprawiedliwe, nierówne traktowanie podmiotów – dodaje.